WESELNE ZWYCZAJE I PRZESĄDY
4 gru 2006 napisał Administrator
Ślub jest niezwykle ważną uroczystością, jest on niezapomnianym wydarzeniem dla młodej pary, która przyrzeka sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Lecz aby zapewnić sobie szczęśliwe życie, w naszym kręgu kulturowym zwraca się szczególną uwagę na przesądy.
W każdy regionie, czy to na północy, czy na południu, czy na wschodzie, czy na zachodzie, wszędzie spotkać się możemy z przeróżnymi zwyczajami, tradycjami i obrzędami, które z pokolenia na pokolenie przekazywane przez nasze babki jednych śmieszą i trzymają na dystans, a dla innych stanowią wyrocznię na dalsze wspólne życie.
I tak już od samego początku ślubnych przygotowań towarzyszą Wam przekazane z pełną powagą instrukcje, według których powinniście postępować, aby zapewnić sobie związek trwały i szczęśliwy. Pamiętajcie aby w niektórych przypadkach, jednak delikatnie przymknąć oko, bo przecież wiadomo, że to Wy jesteście w głównej mierze odpowiedzialni za siebie i za Waszą wspólną przyszłość!!!
Jednym z najważniejszych i najczęściej przestrzeganych przesądów, jest ten mówiący o tym, że aż do chwili ceremonii ślubnej suknia panny młodej nie powinna być pokazywana panu młodemu. Oglądanie kreacji przez narzeczonego, a także pomoc w jej wyborze wróży, bowiem niezgodę w małżeństwie. Lepiej też nie kupować (wypożyczać) sukni z przyszłą teściową, gdyż może dojść do niesnasek w przyszłym małżeństwie. Narzeczona musi pamiętać, iż strój ślubny może zakładać przed uroczystością tylko wtedy, jeśli zachodzi taka konieczność, np. przy okazji przymiarki z krawcową. Nie powinna go wkładać dla samej przyjemności, po to by się pokazać przyjaciółkom czy obejrzeć w lustrze, gdyż niesie to złą wróżbę.
Ubierając się do ślubu panna młoda powinna tak skompletować swój strój, aby mieć na sobie: coś białego, coś niebieskiego coś pożyczonego, coś nowego i coś starego. Biel to znak (symbol) czystości uczuć, błękit gwarantuje wierność małżonka, pożyczony drobiazg- przychylność rodziny męża, nowa rzecz zapewni dostatek, zaś stara - wsparcie krewnych i przyjaciół, gdyby przyszły trudne chwile. Warto pamiętać, aby idąc do ołtarza zaopatrzyć się w następujące drobiazgi: w szwie sukni panny młodej powinny się znaleźć: kryształek cukru i okruszek chleba, a chcąc się zabezpieczyć przed biedą i nędzą w przyszłym, wspólnym życiu, do ślubnego pantofla koniecznie trzeba wrzucić jeden grosik, a do kieszeni pana młodego kilka drobnych monet. Zapewni to dostatek rodzinie.
Tyle, jeśli chodzi o samą pannę Młodą i jej suknię (ubiór). Innym ważnym i równie chętnie przestrzeganym przesądem, jest wyznaczenie daty ślubu. Znakomicie rokuje przyszłemu małżeństwu, gdy młodzi pobiorą się w miesiącu, który w swojej nazwie ma literę „r” oraz w święta takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Uważa się natomiast, że maj i listopad są pechowymi miesiącami na ślub…Nie poleca się też składać przysięgi małżeńskiej w dniu 1 kwietnia (ze względu na prima aprilis), a także w adwencie i wielkim poście.
Symbolem zawartego związku są obrączki, z którymi również trzeba obchodzić się zgodnie z „tradycją”. Pierwsza sprawa to wybór obrączek, który musi być dokonany przez obojga narzeczonych, natomiast zakup powinien być sfinansowany przez przyszłego Pana Młodego. Obrączek nie wolno zgubić, zapomnieć, ani dopuścić do tego, aby upadły podczas ceremonii (uroczystości ślubnej)- jeśli już tak się stanie, nie mogą ich podnieść państwo młodzi- tylko najlepiej żeby zrobił to ksiądz, ministrant lub świadek. Po zakończeniu ceremonii młoda małżonka chcąc zapewnień wierność małżonka, musi zadbać o to, aby jej wybranek złożył na jej ustach namiętny pocałunek.
I na koniec, przed rozpoczęciem biesiady weselnej pamiętać należy o chlebie i soli na powitanie nowożeńców aby ich nigdy nie zabrakło, oraz o rozbiciu kieliszków, oczywiście na szczęście. Natomiast, aby nie ściągnąć nieszczęścia na siebie i na swoją nową rodzinę, wystarczy nie zapomnieć przenieść małżonki przez próg domu (również weselnego), ponieważ jej potknięcie w takim momencie mogłoby wróżyć jedynie katastrofę.
No i zostały nam już tylko oczepiny, podczas których Panny łapią rzucany przez Panią Młodą welon, a kawalerowie rzucany przez Pana Młodego musznik. Od tej chwili najważniejsze dwie osoby tego wieczoru przemianowane zostają na „starą parę młodą”, a na parkiet wkracza „nowa para młoda” czyli nowa właścicielka welonu, oraz nowy właściciel musznika.
Tuż po oczepinach na salę wjeżdża tort weselny. Dzieli go Młoda Para, w pierwszej kolejności częstując nim siebie, a następnie zgromadzonych gości…a potem to już tylko zabawa do białego rana.
Życzymy więc Wam, aby wszystko poszło po Waszej myśli, tak aby spełniły się sądzone Wam wróżby.
No i warto pamiętać, że to tylko przesądy !!!!
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.