NOWE SPOJRZENIE NA TRADYCJE
4 gru 2006 napisał Administrator
Weselne zwyczaje i przesądy zawsze były, są i będą głęboko zakodowane w naszej mentalności, intensywnie pielęgnowane przez kolejne pokolenia, możecie o nich poczytać na naszych stronach.
W tym miejscu chcielibyśmy natomiast podzielić się z Wami nowościami, które są zupełnie inne niż nakazuje tradycja, a mogą stanowić ciekawe całkiem nowe rozwiązanie dla urozmaicenia dotychczas panujących zwyczajów.
Przyzwyczajeni jesteśmy do pewnych standardów, które powoli stają się po prostu nudne, a może by tak coś zmienić? A żeby na przykład para Młoda do ślubu zamiast tradycyjnym samochodem przyjechała np. ogromną ciężarówką z naczepą, albo tak jak jedna z naszych ostatnich klientek, na białym koniu, ozdobionym sznurami kwiatów? Czemu nie ? Mieliśmy też kondukt weselny w większości składający się z motorów, bo pan młody jest zapalonym miłośnikiem tego rodzaju sportów. Wiele par, które poznaliśmy w naszym salonie szło do ślubu, po prostu piechotą.
Już dawno tradycyjne sesje fotograficzne ze studia przeniesiono na łono natury. I bardzo dobrze, bo o ile ciekawiej, naturalniej i romantyczniej wyglądają zdjęcia przy prawdziwym zachodzie słońca niż przy sztucznej fototapecie, a jeżeli do tego wszystkiego dojdzie podróż starą łodzią po rzęsistym stawie, bieganie po wodzie, czy skakanie do kałuży, to czyż może być coś bardziej słodkiego i naturalnego? Dlatego pozwólcie sobie na wszystko, a przynajmniej na bardzo wiele, bo nikt nigdy nie odbierze wam wspomnień z tak spędzonej sesji fotograficznej, a wspominać będzie na pewno co.
Kwiaty. Wszędzie całe mnóstwo kwiatów, każdy z gości z pięknym bukietem. Tylko co później z tym robić? Niektórzy zasuszają inni wyrzucają, a jeszcze inni jak się okazuje mają ciekawszą alternatywę. Coraz modniejsze staje się bowiem mówienie swoim gościom, iż zamiast tradycyjnych kwiatów wolą maskotki, mogą to też być kupony na dużego lotka, zawsze istnieje większe prawdopodobieństwo wygranej. Niektórym z naszych nowożeńców, goście zamiast przysłowiowego „kwiatka”, przynosili słodycze, bo czyż może być coś lepszego na osłodzenie nowej drogi życia. Inni bardziej oczytani mobilizowali swoich gości do kupowania książek. Każdy pomysł jest dobry, powiedzcie o tym zapraszając swoich weselnych gości, a im zapewne nie będzie stanowiło większej różnicy czy wydać pieniądze na nikomu nie potrzebne kwiaty, czy na całkiem przydatne drobiazgi.
Dlatego wymyślajcie, analizujcie i realizujcie swoje najskrytsze marzenia, bo to jest Wasz dzień i Wy w tym dniu gracie pierwsze skrzypce, a od Waszej pomysłowości zależy, czy ten dzień będzie tradycyjny, tak jak u wszystkich, czy pod jakimś względem na tyle wyjątkowy, że wszyscy ze zdumieniem będą wspominać: „a u Kowalskich, to było całkiem inaczej”
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.